Tkanka przewodząca i wydzielnicza

Tkanka przewodząca transportuje substancje w obrębi ciała rośliny w dwóch kierunkach. Woda i sole odprowadzane są od korzenia w kierunku liści, a produkty fotosyntezy, zwane asymilatami, transportowane są od liści po całej roślinie. Roślinie łatwiej jest dostarczać wodę w górę, do liści. Woda paruje z powierzchni liści i tworzy podciśnienie, co powoduje wciąganie kolejnych jej porcji bez użycia energii. To bierny mechanizm transportu, noszący nazwę siły ssącej liści. Asymilaty roślina musi transportować inaczej. Są one przenoszone z komórki do komórki, co wymaga użycia energii pochodzącej ze związków chemicznych ze związków chemicznych takich jak ATP. Dlatego też tkanka przewodząca dzieli się na drewno i łyko. To pierwsze służy do transportu wody i zbudowane jest z martwych komórek. Łyko tworzą komórki żywe, zdolne do przewodzenia asymilatów. Tkanka wydzielnicza nie zawsze tworzy wielokomórkowe struktury. Jej utwory wydzielnicze dzieli się na powierzchniowe i wewnętrzne. Pierwsze wytwarzają wydzieliny na zewnątrz rośliny. Są to włoski gruczołowe, miodniki i wypotniki. Utwory wewnętrzne substancje odkładają wewnątrz ciała rośliny. Do nich zaliczamy na przykład rury mleczne lub kanały żywiczne.

Drzewa liściaste

Drzewa liściaste Piękne kolory jesienią, jaki możemy zauważyć to oczywiście zaleta drzewa liściastych, jakie będą opisane w tym podpunkcie. Ludzie bardzo lubią drzewa liściaste, ponieważ jak już wspomniałem podczas jesieni bardzo pięknie ubierają się w różne kolory, dzięki czemu można powiedzieć, że jesień jest tak malowniczą porą roku. Ogólnie mówiąc to drzewa liściaste są najbardziej kojarzone z drzewami owocowymi, ale tak naprawdę nie jest to do końca prawda, ponieważ istnieje całe mnóstwo drzew liściastych, z których tak właściwie owoców człowiek nie jada, jak na przykład kasztan, dąb, klon i wiele innych. Oczywiście często człowiek nauczył się wykorzystywać przetworzoną wersję tych drzew, a raczej ich składników, takich jak soki do produkcji przykładowo jakichś farmaceutyków. Drzewa liściaste, często jednak stanowią źródło pokarmu dla zwierzątek, ponieważ na przykład wiewiórki bardzo lubią owoce dęby, a mianowicie żołędzie. Dzięki drzewom liściastym produkuje się najwięcej tlenu na naszej planecie.

Róże pnące

Róże pnące Róże pnące są często uprawiane jako ozdoba altanki, pergoli, ściany. Umiejętnie pielęgnowane zachwycają bogactwem kwiatów kwitnących do późnej jesieni. Nawet osoby nie przepadające za różami, choć wątpię czy takie są, nie mogą oprzeć się urokowi tych kwietnych kaskad. Pielęgnacja tego rodzaju róż zasadniczo nie różni się od pielęgnacji pozostałych gatunków, jednak sporo kłopotu sprawia sposób cięcia. Nigdy nie wiadomo, które pędy należy wyciąć i czy w ogóle należy je przycinać. Zasada jest taka sama jak u róż nie pnących, wycina się stare zdrewniałe pędy, wyplątując z pozostałych pnączy. Uwaga na kolce! Róże pnące są podzielone na dwa gatunki: te ze sztywniejszymi pędami i te bardziej giętkie. Sztywne pędy róż pnących, zwane fachowo ramblersami kwitną tylko raz, latem ale za to bardzo obficie. Delikatniejsze, giętkie pędy, czyli klimbingi kwitną cały rok, ale mniej obficie. Podział nie jest ścisły, gdyż hodowane są już krzyżówki obu gatunków.

Uszczęśliwianie róż

Uszczęśliwianie róż Wytrawni hodowcy róż twierdzą jednomyślnie – róża musi być podziwiana by była szczęśliwa. Brzmi to nieco dziwacznie, ale ta królowa kwiatów potrzebuje po prostu uwagi. Odpowiednie podłoże i słoneczne stanowisko (ale nie w skwarze) to nie wszystko. Te rośliny upodobały sobie trzy rodzaje chorób: rdza liści, mącznik właściwy i czarna plamistość. Najlepiej wykonywać opryski roślin co dwa tygodnie począwszy od maja. Ze szkodnikami róż: mszycą i przędziorkami walczy się dopiero, jak się pojawią. Wcześniejsze zbiegi na nic się zdadzą. Rośliny przycinamy wczesna wiosną, nawozimy od wiosny do jesieni i jesienią okrywamy na zimę. W ciągu całego okresu wegetacyjnego usuwamy przekwitłe pąki, uschnięte części rośliny, usuwamy zielsko wokoło podstawy róży. Te rośliny nie wymagają szczególnego opatulania na zimę, wystarczy obsypać ziemią podstawę. Nawet silne mrozy nie zaszkodzą korzeniom, z których wiosną wybiją nowe pędy. Chochoły są całkowicie zbędne.