Róże pnące

Róże pnące Róże pnące są często uprawiane jako ozdoba altanki, pergoli, ściany. Umiejętnie pielęgnowane zachwycają bogactwem kwiatów kwitnących do późnej jesieni. Nawet osoby nie przepadające za różami, choć wątpię czy takie są, nie mogą oprzeć się urokowi tych kwietnych kaskad. Pielęgnacja tego rodzaju róż zasadniczo nie różni się od pielęgnacji pozostałych gatunków, jednak sporo kłopotu sprawia sposób cięcia. Nigdy nie wiadomo, które pędy należy wyciąć i czy w ogóle należy je przycinać. Zasada jest taka sama jak u róż nie pnących, wycina się stare zdrewniałe pędy, wyplątując z pozostałych pnączy. Uwaga na kolce! Róże pnące są podzielone na dwa gatunki: te ze sztywniejszymi pędami i te bardziej giętkie. Sztywne pędy róż pnących, zwane fachowo ramblersami kwitną tylko raz, latem ale za to bardzo obficie. Delikatniejsze, giętkie pędy, czyli klimbingi kwitną cały rok, ale mniej obficie. Podział nie jest ścisły, gdyż hodowane są już krzyżówki obu gatunków.

Kupujemy róże

Kupujemy róże Róże dostępne są w sprzedaży cały rok, jednak najodpowiedniejszą porą na sadzenie jest wczesna jesień. Wtedy to, rynek ogrodniczy zalany jest wprost ogromną ilością i odmianą krzewów różanych. Kupując rośliny z korzeniami zafoliowanymi należy zwrócić uwagę na stan liści. Zbyt wiele jasnozielonych pędów źle świadczy o roślinie. Łodyżki również nie powinny mieć ciemnego wybarwienia, ani nalotu. Dla ochrony i przedłużenia trwałości roślin, pokrywa się je woskiem. Dlatego po zakupie należy roślinę wymoczyć w wodzie, nie zdzierając mechanicznie wosku z łodyg . Korzenie zakupionej róży nie powinny być krótsze niż 20 cm., mocno rozgałęzione i, co najważniejsze wilgotne. Róża bardzo źle znosi przesuszenie bryły korzeniowej, dlatego tuż po zakupie należy jak najszybciej roślinę posadzić do gruntu lub donicy. Uważnie należy oglądnąć spody liści, żeby wraz z roślinką nie przynieść do ogrodu niepożądanych „gości” lub chorób. Poskręcane, podziurawione listki są oznaką działalności szkodników lub choroby rośliny.

Róże wielkokwiatowe i wielokwiatowych

Róże wielkokwiatowe i wielokwiatowych Casanova, Athena, Monica, Flamingo, Sabrina. Piękne nazwy dla piękności. Te i inne imiona noszą róże z rodziny wielkokwiatowych. Jak sama nazwa wskazuje kwiaty tych róż są stosunkowo duże i, dodam – bajecznie wybarwione. Jasno żółty z różowymi krawędziami Glorii, pomarańczowy Sabriny, różowy Queen Elizabeth czy łososiowy Sandry. Moja ulubiona Athena jest biała. Róże wielkokwiatowe dochodzą do 1 metra wysokości, kwitną od czerwca do późnej jesieni. W odróżnieniu od róż wielokwiatowych, które są niższymi krzewami i u których z jednego pąka nie rozwija się jeden kwiat lecz kilka. Ten drugi rodzaj róż jest odporniejszy na niekorzystne warunki i dlatego chętniej sadzony w miejskich parkach. Kremowa barwa róży wskazuje na Champagner , żółta to Friesia, a popularna czerwona to Nina Weibul. Oba rodzaje róż wymagają silnego cięcia starszych, zdrewniałych pędów. Nie ma obawy nadmiernego oskubania rośliny, gdyż bardzo szybko i obficie wyrastają im nowe pędy.

Róże w kosmetyce

Róże w kosmetyce Słodki zapach kwiatów róży jest od dawna wykorzystywany jako podstawa wód toaletowych i perfum. Najnowszy zapach z kolekcji Yves Rocher Secrets D’Essences, Rose Absolue. Jak sama nazwa wskazuje podstawą zapachu jest esencja z róży. Płatki róży nawet w stanie mocno wysuszonym pachną intensywnie, dlatego jest to bardzo wdzięczna substancja dla przemysłu kosmetycznego. Dodatek ekstraktu z róży w kremach ma właściwości pielęgnacyjne, przeciwzmarszczkowe i kojące. Świetnie chroni przed szkodliwym działaniem promieniowania UV, uszczelnia naczynka krwionośne. Dodatek wyciągu z róży w szamponach sprawia, że włosy nie tylko pięknie pachną lecz są jedwabiście miękkie. Kąpiel w płatkach róży spowoduje, ze skóra ciała będzie aksamitna w dotyku. Niestety, żeby zafundować sobie taki luksus kąpieli trzeba by było zebrać sporą ilość pąków kwiatowych. Lepiej skorzystać z dostępnych olejków różanych, zawierających naturalny wyciąg z tego kwiatu.