Uszczęśliwianie róż

Uszczęśliwianie róż Wytrawni hodowcy róż twierdzą jednomyślnie – róża musi być podziwiana by była szczęśliwa. Brzmi to nieco dziwacznie, ale ta królowa kwiatów potrzebuje po prostu uwagi. Odpowiednie podłoże i słoneczne stanowisko (ale nie w skwarze) to nie wszystko. Te rośliny upodobały sobie trzy rodzaje chorób: rdza liści, mącznik właściwy i czarna plamistość. Najlepiej wykonywać opryski roślin co dwa tygodnie począwszy od maja. Ze szkodnikami róż: mszycą i przędziorkami walczy się dopiero, jak się pojawią. Wcześniejsze zbiegi na nic się zdadzą. Rośliny przycinamy wczesna wiosną, nawozimy od wiosny do jesieni i jesienią okrywamy na zimę. W ciągu całego okresu wegetacyjnego usuwamy przekwitłe pąki, uschnięte części rośliny, usuwamy zielsko wokoło podstawy róży. Te rośliny nie wymagają szczególnego opatulania na zimę, wystarczy obsypać ziemią podstawę. Nawet silne mrozy nie zaszkodzą korzeniom, z których wiosną wybiją nowe pędy. Chochoły są całkowicie zbędne.

Warunki uprawy

Warunki uprawy Choć róża w stanie dzikim rośnie praktycznie wszędzie, nawet na piaszczystych wydmach, to odmiany hodowlane, tzw. szlachetne wymagają już odpowiedniego podłoża. Tak naprawdę urosną na każdym, ale jeśli chcemy cieszyć się obfitym, długim i pięknym kwitnieniem to trzeba zadać sobie nieco trudu i nieco wcześniej przygotować miejsce dla rośliny. Róża nie znosi świeżego nawozu, szczególnie naturalnego. Miejsce pod uprawę należy zasilić na dwa tygodnie przed posadzeniem. Gleba powinna być żyzna, lekka, o lekko kwaśnym odczynie. Miejsce pod uprawę powinno być osłonięte od wiatru i nasłonecznione. Jedynie odmiany o ciemnym wybarwieniu nie tolerują silnego słońca. Bardzo odporne na warunki glebowe są róże okrywowe, znoszące nawet słabe nasłonecznienie. Róże nawozimy regularnie, gdyż są to żarłoczne rośliny. W sprzedaży są specjalnie spreparowane nawozy do róż, warto po nie sięgnąć by cieszyć się pięknem kwiatów. Bez zasilania róża szybko gubi swoje kwiaty.